Buldog Francuski ciekawostki

Spis treści:

rodowód

co to jest rasa

praca hodowlana

akcja rasowy R=R

ważne!

związek kynologiczny

regulamin związku

ksiązki o psach

cena psa

RODOWÓD
Pies rasowy musi mieć poświadczenie swojego urodzenia w postaci dokumentu. Takim dokumentem u psa jest właśnie RODOWÓD FCI. Kazdy człowiek ma metrykę urodzenia - psy rasowe również posiadają metrykę swojego urodzenia. Jeżeli chcemy mieć mopsa a więc psa konkretnej rasy kupmy go od hodowcy (a nie handlarza czy pseudohodowcy) wraz z rodowodem. Nierozsądnym jest kupowanie psa podobnego do danej rasy (w tym wypadku do mopsa) bez papierów. Płacimy wtedy wcale nie takie małe pieniądze za "kota w worku", gdyż nie wiemy co wyrośnie ze ślicznego szczeniaczka. Nie ma powodu, aby wierzyć w słowne zapewnienia handlarza. Kupując takie szczenię nie mamy żadnej gwarancji, ze wyrośnie z niego pies o wyglądzie i co ważniejsze o charakterze rasy, którą miał reprezentować. Nie znamy przecież rodziców, dziadków itd. szczenięcia. Często słyszy sie słowa:" po co mi rodowód skoro nie zamierzam wystawiać psa" ale takie myślenie jest całkowicie błędne. Rodowód nie służy do wystawiania psa. Rodowód jest potwierdzeniem rasowości psa, dokumentem jego urodzenia. Przez wiele lat propagowaliśmy akcję RASOWY = RODOWODOWY..tylko, że od stycznia 2012 roku cala akcja nie ma już sensu...dlaczego? poczytaj akcja rasowy R=R

Uwaga! W związku z pojawianiem się wzorowanych na legalnych dokumentach hodowlanych Związku Kynologicznego w Polsce (m. innymi Metryki i pseudo-rodowody wydane przez nowo powstałe  (po ogłoszeniu ustawy zakazującej handlu zwierzętami... ) związki, zrzeszenia, kluby itp.  Związek Kynologiczny w Polsce jest zrzeszony w Międzynarodowej Federacji Kynologicznej FCI .

podróbki rasy

paszport dla psa

stado

pies drapieżnikiem
typy agresji
hodowca
wybór hodowli
suka hodowlana
pierwszy miot
wadliwe szczeniaki
obalamy mity
pseudohodowcy

 

CO TO JEST RASA?
Rasa jest to grupa zwierząt w obrębie gatunku, odznaczających się swoistymi, dziedzicznymi cechami. Daną rasę psa ktoś stworzył i nieraz jest to wiele lat, pracy. Następnie lata albo wręcz setki lat hodowcy pracują nad rasa, doskonalą ją, wypracowtywuja jej chrakter, eksterier /wygląd poprzez dobieranie odpowiednich przedstawicieli by utrwalić ich charakterystyczny genotyp i fenotyp. Każda rasa ma swój wzorzec, który opisuje, jakimi cechami przedstawiciel danej rasy sie charakteryzuje. Wzorzec jest ustalony i zatwierdzony ma przypisany swój numer przez FCI (Fédération Cynologique International) miedzynarodową federacje kynologiczną i szczegółowo opisuje jak ma wyglądać idealny =wzorcowy przedstawiciel danej rasy.
Jest jedno jedyne potwierdzenie rasy danego psa - tym potwierdzeniem jest jego rodowód. RODOWÓD FCI JEST GWARANCJĄ RASY, ŚWIADECTWEM TEGO ZE KUPUJEMY MOPSA A NIE KUNDELKA. Rodowód jest jedynym źródłem informacji o psie. ponieważ dzieki temu znamy rodziców, dziadków, pradziadków i kolejne pokolenia przodków mopsa. To właśnie "rodowód FCI" gwarantuje nam , ze mops bedzie miał cechy zgodne ze wzorcem rasy. Hodowcy dobierają jak najlepsze pary rodziców by je kojarzyć ze sobą a należy tutaj podkreślić, że nie każdy pies z rodowodem, który pojedzie na wystawy bedzie mógł zostać rodzicem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PRACA HODOWLANA
Rozmnażanie psów z rodowodem wiąże się z pracą hodowlaną, odpowiednim doborem partnerów, selekcją itd., wszystko po to, aby uzyskać jak najlepsze potomstwo. Nie zapominajmy, że psy tak jak i ludzie dziedziczą po rodzicach, dziadkach, pradziadkach, itp. różne cechy. Dlatego dobór rodziców odbywa się na podstawie nie tylko ich wyglądu, ale i z uwzględnieniem ich przodków.

 

AKCJA R=R
Pies rasowy to tylko taki, który ma rodowód, a co za tym idzie udokumentowane   pochodzenie do n-go pokolenia. Inne psy, których wygląd odpowiada danej rasie, a  nie mają  udokumentowanego pochodzenia, nie są czysto rasowe ( posiadają  jeszcze nie ujawnione cechy dziedziczne , które pojawią się u potomstwa) są po prostu kundelkami podobnymi do danej rasy. Nie ma czegoś takiego jak pies rasowy bez rodowodu! Pies rasowy musi mieć dokument FCI potwierdzający jego rasowość.  Nie daj się oszukać, że był to " ostatni z miotu" , "gorszy", " mniejszy" i dlatego nie ma " papierów" - teraz wszystkie rasowe szczenięta mają tatuaż i otrzymują rodowód FCI, który jest świadectwem pochodzenia psa i daje gwarancję, że szczeniak wyrośnie na takiego psa jakiego oczekujesz. Nawet te" gorsze", "mniejsze" też otrzymują świadectwo urodzenia - z wpisem "nie nadaje się do hodowli" - a są po prostu do "kochania "RODOWÓD FCI - nie ma znaczenia czy chcesz wystawiać swego psa czy nie. Nawet jeśli na zawsze  powędruje do szuflady, pozostanie dobre, odziedziczone po  przodkach zdrowie i zalety przypisane jego rasie.  

Jeśli dany pies-rodzic ma rodowód FCI ale jego szczenięta nie posiadają rodowodu to powinno być sygnałem, że coś z tym psem było nie tak skoro nie zdobył uprawnień hodowlanych albo po prostu ze względu na swe wady został odsunięty od hodowli. Wady takie może przekazywać swoim dzieciom. Wady u szczeniąt. U szczeniąt, tuż po urodzeniu, należy brać pod uwagę możliwość następujących wad wrodzonych: ciemiączko czołowe, rozszczep podniebienia, zarośnięcie odbytu, wodogłowie.  Leczenie: wcześnie zauważone zarośnięcie odbytu pozwala na interwencje chirurga i w ten sposób szczenie może przeżyć. Szczenięta z wodogłowiem i rozszczepieniem podniebienia powinny być bezwzględnie usypiane. Natomiast z wadą ciemiączka są zdolne do życia z zastrzeżeniem, ze jeśli wada ta utrzymuje się powyżej 12 miesiąca życia, pies kategorycznie powinien być wykluczony z hodowli.

Przez wiele lat propagowaliśmy akcję RASOWY = RODOWODOWY..tylko, że od stycznia 2012 roku cala akcja nie ma już sensu...dlaczego?. Otóż od 2012 roku potencjalnie każdy piesek posiada rodowód wystawiony przez powołane na "potrzeby pseudochodówców" organizacje zrzeszające rzesze ludzi, którzy handlowali psami!. Najczęściej pokątnie na bazarach, straganach, ulicach, pod wystawami itp. Tak było do końca 2011 roku, ponieważ w styczniu 2012 roku pojawiła sie znowelizowana Ustawa o Ochronie Zwierząt, która miała pomóc wykorzystywanym zwierzętom, a w praktyce wprowadziła chaos , dezinformacje oraz szerokie drzwi do uprawiania pseudohodowli pod auspicjami powstałych na rzecz tej ustawy różnych stowarzyszeń miłośników zwierząt. Wprowadzona ustawa zabrania handlowania psami na targowiskach, bazarach, ulicach, nakazuje sprzedaż zwierząt tylko z miejsca ich chowu - dlatego też pseudo-hodowcy podnieśli lament i wymyślili jak obejść prawną ustawę , a raczej je dostosować do swych procedur.... Zamiast zamknąć "produkcję" psów postanowili wystawiać sobie sami  rodowody!. Zaczeli zrzeszać sie w grupy , a nastepnie  rejestrowali różne organizacje , aby tylko zalegalizować posiadane psy i produkować dalej: bez składu, ładu, żadnych wystaw, znajomości kynologii, genetyki, weterynarii, behawiorystyki, bez limitu miotów, odpowiedniego wieku -bez żadnych zasad!!!. Dla tych co nie wierzą proszę sprawdzić zasady działa takich organizacji powstałych po 2011 roku.

 

WAŻNE!
J
eżeli chcemy po prostu mieć psa i nie zależy nam na jego wyglądzie ani nie mamy specjalnych wymagań co do charakteru, możemy udać się do schroniska dla bezdomnych zwierząt i uszczęśliwić jakiegoś kundelka za symboliczną opłatą. Będzie to dobry uczynek a piesek odwdzięczy nam się dozgonną przyjaźnią.

Jeżeli jednak chcemy mieć psa o określonym wyglądzie i charakterze, psa konkretnej rasy kupmy go od hodowcy, wraz z rodowodem FCI. Rodowód jest dokumentem określającym pochodzenie psa, stwierdzającym jego rasowość. Kupując szczenię rodowodowe FCI mamy gwarancję, że wyrośnie z niego pies danej rasy tzn. o wyglądzie i charakterze specyficznym dla danej rasy. Nierozsądnym jest kupowanie psa tzw. rasowego bez papierów FCI. Płacimy wtedy wcale nie takie małe pieniądze za "kota w worku", gdyż nie wiemy co wyrośnie ze ślicznego szczeniaczka. Nie ma powodu, aby wierzyć w słowne zapewnienia sprzedawcy. Kupując takie szczenię nie mamy żadnej gwarancji, ze wyrośnie z niego pies o wyglądzie i co ważniejsze o charakterze rasy, którą miał reprezentować. Nie znamy przecież rodziców, dziadków itd. szczenięcia. Wielokroć sprzedający twierdzi, że rodzice szczenięcia posiadają rodowody FCI, że szczenię było "siódme" i ze dlatego nie dostało papierów FCI. Nie dajmy się oszukać takim osobom ! Przecież nie wiemy na prawdę kim są rodzice . Wszystkie szczenięta z miotu Związku Kynologicznego w Polsce  otrzymują rodowód FCI.  Twierdzenie "po co mi rodowód skoro nie zamierzam wystawiać psa" jest błędne !   Rodowód nie służy do wystawiania psa.  Rodowód FCI jest gwarancją, potwierdzeniem rasowości. Posiadanie psa z rodowodem FCI nie jest snobizmem. Psy z rodowodem FCI kosztują więcej, ale płaci się za jakość i za pewność.

Rozmnażanie psów z rodowodem FCI wiąże się z pracą hodowlaną, odpowiednim doborem partnerów, selekcją itd., wszystko po to, aby uzyskać jak najlepsze potomstwo. Nie zapominajmy, że psy tak jak i ludzie dziedziczą po rodzicach, dziadkach, pradziadkach, itp. różne cechy. Dlatego dobór rodziców odbywa się na podstawie nie tylko ich wyglądu, ale i z uwzględnieniem ich przodków.

 

 

ZWIĄZEK KYNOLOGICZNY W POLSCE
Stowarzyszeniem, które zajmuje się opartą na naukowych podstawach hodowlą psa rasowego jest Związek Kynologiczny. Związek Kynologiczny w Polsce ZKwP to pierwsza i najstarsza organizacja kynologiczna zrzeszająca hodowców psów rasowych.   Zadaniem tej organizacji jest popularyzowanie w społeczeństwie psa rasowego. O wyborze psa z rodowodem nie zawsze decyduje snobizm. Po psie rasowym wiadomo, jakiego można spodziewać się wyglądu, wielkości i psychiki. Natomiast "wielorasowiec" bywa konglomeratem najróżniejszych cech, często ze sobą sprzecznych. Wielkość może odziedziczyć po owczarku niemieckim, a charakter po ratlerku czy pekińczyku. Psy rasowe - dzięki racjonalnej hodowli dziedziczą cechy fizyczne i psychiczne określane wzorcem dla każdej rasy.  Związek Kynologiczny w Polce jest członkiem Międzynarodowej Federacji Kynologicznej ( Federation Cynologique Internationale - FCI ).  Oddziały ZKwP znajdują się w każdym większym mieście - dlatego tez z metryczką psa udajemy sie do najblizeszego Oddziału Związku Kynologicznego aby zarejestrować naszego psa.  Związek pobiera opłaty : za wpisowe,  za rodowód, za składkę roczną , za rejestrację psa
Na rodowód musimy poczekać około 3miesięcy. Otrzymamy zawiadomienie na adres domowy aby zgłosić sie po odbiór rodowodu.

 

REGULAMIN ZKwP
 Pełny regulamin ZKwP znajduje sie na stronie związku pod adresem http://www.zkwp.pl/

 

POLECAMY KSIĄZKI
Polecamy ksiązki o psach, które warto mieć w swojej biblioteczce.

  zobacz więcej     online

 

Z CZEGO WYNIKA CENA PSA RASOWEGO FCI
Wysoka cena psów z dobrych hodowli nie bierze się znikąd. Nie jest wynikiem spisku hodowców, mody, czy pogoni za zarobkiem i często stanowi zaledwie zwrot kosztów wyhodowania psa. Na koszty hodowli składają się przede wszystkim:

  1. Składki w organizacji ZKwP / FCI, do której należy hodowca

  2. Zarejestrowanie przydomka hodowlanego w 

  3. ZKwP oraz w  FCI
  4. Zarejestrowanie hodowanych psów

  5. Koszt uzyskania licencji hodowlanej (wystawy, w tym międzynarodowe, zdobycie tytułów)

  6. Koszt krycia suczki

  7. Często koszt sprowadzenia psa z zagranicy, jeśli hodowca chce wprowadzić nową linię genetyczną i uniknąć krzyżowania zbyt blisko spokrewnionych zwierząt

  8. Odpowiednie karmienie zarówno szczeniąt, jak i ich matki

  9. Opieka weterynaryjna, szczepienia ochronne szczeniąt i ich rodziców

  10. Koszty: przeglądu miotu, karty kopulacji, karty miotu, tatuaży, metryk.

Pseudohodowcy nie ponoszą na ogół żadnego z tych kosztów z wyjątkiem punktu 7 (w końcu psy trzeba karmić, jeśli mają przeżyć) ale i tu czynią znaczne oszczędności, wybierając karmy gorsze lub nieodpowiednie, ale za to tańsze. Stąd i ceny ich szczeniąt są niższe. Ale czy na pewno warto?.

UWAGA: pseudohodowcy założyli również pseudo-związki i różne stowarzyszenia - po wejściu w życie ustawy... DLATEGO kupuj psa tylko i wyłącznie z hodowli  należącej do ZKwP (FCI)

 

ARTYKUŁ GAZETY WYBORCZEJ "UWAGA NA PODRÓBKI"
Gazeta  Wyborcza  21-08-2008 " Uwaga na podróbki" Podróbki rasowych psów są kilka razy tańsze od zwierząt z rodowodami. Po zniesieniu kontroli granicznych handlarze masowo przywożą je z Czech i ze Słowacji. Fachowcy radzą, żeby nie kupować szczeniąt w ciemno. W internecie można znaleźć dziesiątki ogłoszeń: sprzedam yorki, beagle, labradory lub inne modne rasy bez rodowodu. Najczęściej podany jest tylko numer telefonu komórkowego. Sprzedający nigdy nie zapraszają kupujących do domu, umawiają się z nimi po odbiór szczeniaka np. pod supermarketami. Cena nie jest wygórowana: przynajmniej o połowę mniejsza niż za takiego psa z rodowodem.
Po zniknięciu kontroli na granicy szczeniaki coraz częściej przywożone są na handel z Czech i ze Słowacji - tam zwierzęta zawsze były tańsze. Weterynarze ostrzegają: takie psy często przyjeżdżają do Polski chore. Często trzymane były w złych warunkach, a w dodatku nie są szczepione ani odrobaczone. Nic dziwnego, że często zaraz po zakupie padają.

Niedawno do jednego z weterynarzy zgłosiła się kobieta, która pod supermarketem kupiła beagle'a. Od elegancko ubranych ludzi, którzy nie wzbudzili w niej żadnych podejrzeń. Jednak zaraz po zakupie pies zachorował na parwowirozę. By go ratować, właścicielka musiała wziąć w banku kredyt. Takich przypadków jest więcej.
- Leczyłem np. ratlerka bardzo zarobaczonego i chorego na nosówkę, niestety, bezskutecznie - opowiada Krzysztof Śliwa, weterynarz z Bielska-Białej.

Choroby to niejedyny problem z kupowanymi od przypadkowych handlarzy szczeniakami. Czasami okazuje się, że to mieszańce. Śliwa przypomina sobie psa, który został sprzedany jako labrador, a był krzyżówką z bokserem. Odnaleźć nieuczciwych sprzedawców to jak szukanie igły w stogu siana. Podany przez nich numer telefonu po transakcji przestaje działać. Podobne sygnały docierają także do organizacji zajmujących się ratowaniem zwierząt. Przywożone zza południowej granicy psy przewożone są w fatalnych warunkach, np. szpikuje się je środkami uspokajającymi, żeby nie sprawiały kłopotów w podróży. Sprzedaje się je potem w całej Polsce.
Bardzo trudno komukolwiek coś udowodnić. Próbowaliśmy nawet zrobić prowokację i kupić takiego psa, ale mężczyzna, który miał go przywieźć, najwyraźniej coś zaczął podejrzewać, bo nie pojawił się w umówionym miejscu i przestał odbierać telefony - mówi Joanna Zaremba, szefowa katowickiej Fundacji For Animals.

Krzysztof Kukla ze Związku Kynologicznego mówi, że jest tylko jeden sposób na rozwiązanie problemu: ostrzeganie ludzi przed kupowaniem psów od przygodnych sprzedawców.
- Przecież chyba nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby w taki sposób kupić np. samochód, a tu chodzi o psa, żywą istotę. Jeśli ktoś kupuje psa od hodowcy zrzeszonego w związku i ma z nim jakieś kłopoty, mamy możliwość interwencji. Handlarze są natomiast poza kontrolą - mówi.

 

PASZPORT DLA BULDOGA
Paszport musi być wystawiony przez uprawnionego lekarza weterynarii. Listę tych lekarzy można znaleźć na stronie www.vetpol.org.pl Paszport moze byc wydany na podstawie samego tatuazu -ale wtedy musi byc poswiadczony tatuaz metryką urodzenia psa czy z jego rodowodem albo na podstawie chipu. Można zachipować psa przy wyrabianiu paszportu. Jak wyrobić psu paszport?  Najpierw szukamy lecznicy - można do kilu zatelefonować i dowiedzieć się czy sa uprawnieni do wystawiania paszportów.  Następnie udajemy sie do tej lecznicy z książeczką zdrowia oraz z mopsem (pies musi mieć ważne świadectwo szczepienia na wściekliznę) można mieć metrykę albo rodowód psa poświadczający tatuaż psa wtedy do rodowodu bedzie wpisany tatuaz oraz chip.  Jesli pies nie ma chipa to lekarz, wydalając paszport, psa zachipuje i pokaze włascicielowi w czytniku, ze numer zgadza sie z wklejką. Wtedy "wklejke" z nr. chip można od razu wkleić do metryki urodzenia.  Gdy nasz pies ma z nami podróżować samolotem wtedy nalezy miec do paszportu wpisane zaświadczenie o zdrowiu psa, ktore jest wazne tylko 3 dni (w tym czasie przekracza sie granice) . W paszporcie jest miejsce na taki wpis.  Dostaniemy również plastikowe mini kóleczko z wpisem w jakiej bazie z danymi znajduje sie numer chipa przypisany dla naszego mopsa.

 

 

STADO
Pies jest zwierzęciem stadnym, a odkąd został udomowiony, jego stado tworzą ludzie. Dlatego, że jest zwierzęciem stadnym najlepiej czuje sie w gromadzie . Żyjąc w rodzinie to z nią tworzy "stado". Przecież psy zyjąwsród ludzi od tysiecy lat. Instynkt jaki posiada pies nie zmienił się mimo, że zmieniły sie całkowicie warunki w jakich przychodzi mu zyć,mimo, że zmeinił sie całkowicie wyglad neiktórych psów (mam tu na mysli różne rasy,które stworzyli ludzie) . Pies nadal wywodzi sie od zwierzecia stadnego i to od społeczności , która jest wysoko zorganizowana. Wiadomo, ze w każdym stadzie jest a włascicwie panuje hierarhia. Osobnik tzw "Alfa" to najjbardziej inteligentna z najwiekszym doświadczeniem, najważniejsza, najwytrzymalsza taka która daje stadu poczucie bezpieczeństwa ...itd.itp.W domowym stadzie to człowiek jest (a przynajmniej powinien być) tym osobnikiem "Alfa".
Aby meic psa nie wystarczy go tylko posiadać - trzeba również zdobyć o nim troche wiedzy - aby go dobrze zrozumieć i po to by wiedzieć co i jak robić aby on zrozumiał to co od niego chcemy. Ludzie najczęsciej maja kłopoty z psami bo nei wiedza jak podejscdo tego tematu .Mówią, że psy są złośliwe, krnąbrne ale nie rozumieją, ze tak nie jest. Nie meiliby zdnych problemów z psami gdyby wzieli przykład z zycia zwierzat u których nei ma takich zjawisk jak irytacja, pogarda, złosc, pretensja, nienawisc, manipulacja czy podziały na lepszych i gorszych i mnóstwo innych cech ,które maja ludzie.
A ludzie bardzo czesto mimo,że deklarują jak to bardzo kochaja swojego pieska, ze traktuja go jak rodzine nic wiecej nie robia tak naprawde aby psa zrozumiec - nie chca - nei potrafią odczytać psiej mowy i sygnałów jakie im pies daje swoim zachowaniem....

 

PIES TO ZWIERZĘ TERYTORIALNE, STADNE, DRAPIEŻNIK
Te cechy w pewien sposób go określają; wszystkie psie zachowania, także te agresywne, dają się wyjaśnić i - wbrew temu, co zdaje się sądzić wiele osób - są z psiego punktu widzenia absolutnie racjonalne.  Ludzka rodzina jest dla psa stadem, czy to się komuś podoba, czy nie - jako zwierzątko uwarunkowane przez wymienione tu cechy, usiłuje ustalić w naszym domu swoją pozycję.  Rozwój wypadków w naszej rodzinie będzie zależał od tego, z jakim osobnikiem mamy do czynienia; im bardziej dominujący i skłonny do zwady piesek, tym więcej problemów przed nami...
Dotyczy to praktycznie wszystkich ras.  Jeśli mamy psa ze skłonnościami do dominacji, tym, czego na pewno nie unikniemy, będą starcia z innymi psami. Za to co się będzie działo w naszym domu, będzie zależało od tego, jak my, ludzie, ustawimy hierarchię.  Wielu czytelników powie: "e tam, to przesada z tą hierarchią, miałem w życiu już tyle psów, traktowałem je po partnersku, niewiele od nich wymagałem a jednak nigdy żaden mnie nie zaatakował. Myślę że to wszystko nieprawda, pies oddaje nam miłość jaką mu dajemy i tyle".  Tymczasem wszystko zależy od charakteru danego osobnika. Zapewne mieliśmy szczęście nie natrafić na prawdziwego dominanta, takiego na przykład, który zabroniłby nam siadać na kanapie albo wychodzić z domu.  Tylko... czy nasz ukochany piesek nie atakował aby psów na ulicy? Nie zawsze wracał na wołanie? Nie ciągnął na smyczy? A pozwalał się kąpać? Czesać? Czy zachowywał się grzecznie u weterynarza?
 Wszystkie wymienione tu problemy są dowodem braku podporządkowania. Taki pies nie widzi powodu, dla którego miałby nas słuchać, co więcej, uważa on, że to on może nam dyktować warunki na jakich współżyjemy.  Brak ustalonej hierarchii nie musi owocować agresywnymi zachowaniami wobec członków rodziny.  W populacji psów domowych procent osobników silnie dominujących jest niewielki. Są takie rasy, gdzie ich procentowy udział jest większy - taką rasa są na przykład rottweilery. Cała nagonka na nie jest spowodowana faktem że tak naprawdę społeczeństwo nie jest przyzwyczajone do takich cech psiego charakteru i do tego typu temperamentu. W doniesieniach mediów psy zmieniają się w monstra, działające irracjonalnie, z samej żądzy krwi...

Najłatwiej wyjaśnić cała rzecz na przykładzie, jakim jest drzemiący w psach popęd łowiecki. Niektóre psy w ogóle nie zdradzają zamiaru gonienia kotów (i cale szczęście dla tych ostatnich...), za to większość psów startuje do pogoni, kiedy trafi im się okazja. Gdy jednak zdarzy im się kota dogonić, pies jakby tracił zapał, wygląda na to, że nie wie, co dalej robić (właściciele często interpretują to zachowanie jako "chęć zabawy" - "on nie chce zrobić kotu krzywdy!") co oczywiście nie jest prawdą.  Natomiast pewien, na szczęście nieduży, procent psów goni kota i zabija go. Co powoduje te różnice w zachowaniu?  Warto zrozumieć, że nasz pies nie jest "produktem naturalnym".  To my przez wiele wieków hodowli modyfikowaliśmy jego charakter, naturę, wybieraliśmy te cechy, które uznawaliśmy za przydatne dla siebie.
Pies, który zachował dostatecznie dużo cech pierwotnych - taki "bliższy natury" - goni kota i zabija go zgodnie z działającymi w nim popędami.  Psy, w których instynkt łowiecki nie jest już wystarczająco silny, wyruszają za uciekającą zwierzyną, ale potem "nie stać ich" na jej zabicie. Instynkty te, oprócz oczywistych różnic rasowych (są duże szanse że wyżeł pogoni za kotem, mops zaś nie będzie tego uważał za konieczne) są różne u poszczególnych osobników.  Z psem, który nie zatracił silnych popędów, można w pewnych warunkach dobrze pracować, ale jako pies-towarzysz w mieście, wśród ludzi i w skomplikowanych (i dla niego całkowicie sztucznych) układach społecznych może stać się istnym utrapieniem dla właściciela.

 

ROZMAITE TYPY AGRESJI
Agresja terytorialna.  Do agresywnych zachowań dochodzi często, gdy obca osoba przekracza granice terenu (domu, ogrodu). Oczywiście jest to naturalna sprawa, którą tłumaczy się właśnie wrodzonym psom terytorializmem. Powiedzmy jednak jasno: niebezpiecznego zachowania psa w takich warunkach w przypadku naszej obecności na terenie nie wolno usprawiedliwiać. Jeśli hierarchia w naszym domu jest ustawiona poprawnie, to w przypadku obecności na terenie przewodnika stada w jego ręce zostaje złożona troska o zachowanie bezpieczeństwa. To on podejmuje decyzję o ewentualnej walce z intruzem. Osobnik niższy rangą może najwyżej informować o obecności kogoś obcego na terenie.
Ważna uwaga: sprawy te wyglądają zupełnie inaczej, gdy pies zostaje na terenie sam. Wówczas ma on pełne prawo (i obowiązek) obrony terytorium. Stąd przestroga: nigdy nie należy wchodzić na teren pilnowany przez psa gdy podejrzewamy że nie ma w pobliżu jego właściciela.  Choćbyśmy znali tego psa od szczeniaka, choćbyśmy bywali tam w odwiedzinach tysiące razy....  Tragedia, gdy chłopiec skracający sobie drogę przez podwórko sąsiada został zagryziony przez psa którego znał i z którym wiele razy wcześniej się bawił to dość dobra, choć smutna, ilustracja tego problemu.

Agresja związana z popędem łowieckim.  Pewien typ zachowań agresywnych, jakim jest pogoń za rowerzystami, rolkarzami, wszelkimi poruszającymi się obiektami - ma źródło właśnie w popędzie łowieckim.  Wszelki ruch pobudza psa do działania, do polowania, zgodnie z instynktem drapieżnika. Właściciel powinien umieć przewidywać reakcje swojego pupilka i w przypadku śladu podejrzenia że jego pies zaatakuje - odwołać go, zająć czymś innym, o ile jest w stanie to osiągnąć. Znów kłania się nam sprawa hierarchii - trudno odwołać zwierzę, które nie zwraca na nas uwagi... co znaczy, że nie sądzi, aby należało się z nami liczyć. Jeśli jednak sprawy tak się mają, pozostaje pytanie do opiekuna psa - czy musi spuszczać go ze smyczy tuż obok ścieżki rowerowej? Z kolei rada dla ofiar psiego instynktu pogoni: jeśli zbliżamy się do psa, którego właściciel znajduje się w pewnej odległości, a my podejrzewamy, że za chwilę staniemy się obiektem ataku - zwolnijmy. Zsiądźmy z roweru i przeprowadźmy go, przejdźmy kilkanaście metrów, zamiast biec....  Wszelkie próby przyspieszania (…żeby jak najszybciej oddalić się od psa) lub - co gorsze - odstraszania zwierzaka przez machanie rękami, krzyki - jedynie psa pobudza.  Jednocześnie nie należy zwalniać przesadnie, tak, żeby miało się to psu kojarzyć z "czajeniem się". Nadmierne wpatrywanie się w psa, obserwowanie go też nie jest wskazane. Zachowanie naturalne, spokojne - to jest to.  Człowiek ZAWSZE może stać się realnym celem psa, który może spróbować go upolować i - najzwyczajniej w świecie - zjeść. Niezmiernie rzadko ofiarą wygłodniałego psa czy psów staje się osoba dorosła - może natomiast zostać zaatakowane dziecko lub stary człowiek.  Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z kilkoma psami polującymi w stadzie, ryzyko ataku wzrasta.  Dla wygłodzonych czworonogów przechodzące w pobliżu dziecko nie jest, jakbyśmy chcieli, przedstawicielem wyższego gatunku, nietykalnego i świętego. Dla psów jest to młody, dobrze odżywiony ssak o niewielkich możliwościach realnej obrony...  O tym warto pamiętać - choć, na szczęście, w naszym kraju do tego typu wypadków dochodzi niezmiernie rzadko.  Mniej skrajnym przejawem instynktu drapieżnika jest pilnowanie miski (kości, zabawki) - czyli łupu. Jeśli mamy z naszym psem tego typu kłopot, powinien on stać się dzwonkiem alarmowym - uwaga, dzieje się coś złego w naszym stadzie!

Agresja lękowa. Dotychczas omawialiśmy rozmaite agresywne zachowania psów pewnych siebie.  Często jednak psy przejawiają agresję właśnie wtedy, gdy się boją. Podobnie zresztą jak ludzie.  Działanie psa opiera się wtedy na komunikacie "jestem przestraszony i będę walczył!" Takie zachowania są szczególnie niebezpieczne gdyż według swoich wyobrażeń pies nie ma już odwrotu i - walczy o życie. Będzie więc agresywny do ostateczności, "do końca" o ile poczuje, ze ma odciętą drogę ucieczki.  Jeśli pies przejawi ten typ agresji wobec jakiejś osoby, to nie ma szans, aby zdecydowana, władcza postawa tej osoby wyhamowała agresję zwierzęcia, przeciwnie, zaostrzy sytuację.  Ostrożnie z zapędzaniem psów w kąt skąd nie mogą już donikąd uciec.  Aby życie nie wydało nam się zbyt proste, należy dodać, iż wszystkie rodzaje agresji mogą być ze sobą wymieszane: tchórz może przejawiać silny instynkt łowiecki, słaby łowca może wykazywać bardzo silny popęd do stróżowania itd.  Praktycznie nie ma takich osobników u których emocje są czyste i jednoznaczne: nie ma osobników tak odważnych, że nic i nigdy ich nie przestraszy, nie mamy też gwarancji że pies skrajnie lękliwy nikogo nie ugryzie.  W większości sytuacji życiowych pies korzysta z najrozmaitszych splotów poszczególnych popędów.  Ale to nie znaczy, że zachowania psów są nieprzewidywalne, irracjonalne, że nie wiemy, co im przyjdzie do głowy. Przeciwnie, są to niezwykle podporządkowane swoim instynktom zwierzęta - rzecz w tym, że często nie zdajemy sobie sprawy z istnienia tej, jakże odrębnej od naszego gatunku, natury.

aut. Agnieszka Boczula, Paulina Łukaszewska

 

HODOWCA
Hodowca
według Regulaminu Hodowli Psów Rasowych Związku Kynologicznego Polsce: to członek Związku posiadający jedną lub więcej SUK HODOWLANYCH oraz zatwierdzony PRZYDOMEK HODOWLANY.  SUKA hodowlana - to suka, która ukończyła 18 miesięcy ( za wyjątkiem kilku ras wielkogłowych, tj.: buldog angielski, buldog francuski, pekińczyk, i mops - dla których są oddzielne wymogi dot.wieku), uzyskała , po ukończeniu 15 miesięcy , w dowolnej klasie, od co najmniej dwóch sędziów, trzy oceny doskonałe lub bardzo dobre, w tym jedną na wystawie międzynarodowej lub klubowej. 

 W niektórych rasach dodatkowo jest wymagane prześwietlenie stawów biodrowych w kierunku dysplazji oraz testy psychiczne, które pies musi zdać pozytywnie na specjalnym egzaminie prowadzonym przez sędziego prób pracy.
 Jeśli chcemy założyć hodowlę - musimy bazować na dobrym materiale genetycznym i w tym celu kupujemy sukę. Trzeba mieć na uwadze aby suka taka pochodziła z doskonalej hodowli takiej gdzie są psy o doskonałym eksterierze odpowiadającym wzorcowi rasy. Niezmiernie ważne jest aby psy miały zrównoważony charakter oraz dobra psychikę.
Dobry hodowca nieustannie inwestuje w swoje hobby: stosuje dobrą, uznaną  karmę, środki pielęgnujące, wyjazdy na wystawy, sprzęt wystawowy, profilaktykę weterynaryjną, postępuje w/g zasad i regulaminów ZKwP FCI.

Dobry hodowca zna przynajmniej podstawowe zasady genetyki, weterynarii, behawiorystyki, kynologii, przestrzega i zna regulamin ZKwP, zapewnia należyte warunki psom, dokonuje przemyślanych kryć, pokrywa koszty związkowe, jeździ na wystawy psów, ogranicza ilość posiadanych psów stosownie do możliwości zapewnienia im dobrych warunków. specjalizuje sie w danej grupie ras psów, stosuje opiekę weterynaryjną w stosunku do swoich pupili, karmi dobrą karmą, odchowuje miot w higienicznych warunkach, zapewniając szczeniętom odpowiednie żywienie, odrobaczanie, szczepienia i socjalizację, sprzedaje szczenięta nie młodsze niż po skończeniu 7 tygodni oraz wciąż poszerza swoją wiedzę.

 

WYBÓR DOBREJ HODOWLI
Jak wybrać dobrą hodowlę ? Oto kilka wskazówek dotyczących dobrego hodowcy:
• doskonale zna swoją rasę: zarówno zalety jak i wady.
• potrafi wybrać w miocie szczenię potencjalnie wystawowe
• pokazuje sukę, szczenięta , legowisko
• ma dokumentacje hodowlaną: rodowody, karty krycia, miotu, metryki
• zna się na odczytywaniu skrótów i tytułów
• opowie o problemach zdrowotnych rasy
• odrobacza i szczepi szczenięta w odpowiednim wieku
• pilnuje aby szczenięta były socjalizowane.
• tłumaczy zasady opieki i postępowania ze szczenięciem
• powie jak karmić szczeniaka oraz jak go pielęgnować


Gdy mamy już w domu upragnionego szczeniaczka zarejestrować maluszka w Związku Kynologicznym  ZKwP / FCI. .



SUKA HODOWLANA
Aby otrzymać status suki hodowlanej trzeba tylko "zaliczyć" trzy wystawy po ukończeniu przez sukę 15 miesięcy   w klasie pośredniej ( od 15-stu do 24 -ech miesięcy) albo w klasie otwartej ( od 15-stu miesięcy do 8-iu lat) . Po otrzymaniu trzech ocen doskonałych lub bardzo dobrych - udajemy się do Zwiazku Kynologicznego do sekcji danej rasy wraz z kartami ocen oraz rodowodem. Tam zostaną wpisane oceny w dokumentację suki oraz otrzymamy stempel w rodowód "SUKA HODOWLANA".  Jedna z tych trzech wystaw musi być rangi miedzynarodowej.  Właściciel suki musi też wystąpić o zatwierdzenie PRZYDOMKA HODOWLANEGO.  Aby taki otrzymać udajemy sie do Oddziału ZKwP i na specjalnym druku wypisujemy swoje dane oraz propozycje nazwy przydomka. Czekamy na wiadomosc ze Zwiazku...  Gdy nasza suczka w pełni zakończy rozwój fizyczny, możemy zaplanować jej ew. ciażę.  Gdy sie umówimy z hodowcą w sprawie krycia koniecznie musimy zabrać ze sobą na krycie rodowód naszej suki w którym jest wbita pieczątka "suka hodowlana" oraz kartą krycia -uprzednio kupioną w Zwiazku Kynologicznym. Ciąża trwa u suki średnio 63 dni. Trzeba przygotować kojec dla przeyszłej matki oraz szczeniąt o.  Po urodzeniu szczeniąt - zawiadamiamy o tym fakcie włascieciela reproduktora oraz zgłaszamy miot kierownikowi sekcji w Zwiazku Kynologicznym oraz umawiamy się na PRZEGLĄD MIOTU.  Opłaty jakie ponosimy z tytułu dopuszczenia suki:  karta krycia, karta miotu, metryki, przegląd miotu, tatuaże , chipy.  Szczenięta przedstawiamy do przeglądu po ukończeniu przez maluszki sześciu tygodni życia uprzednio wykonujemy tatuaże szczeniakom.  Pamietajmy o odrobaczeniu i szczepieniach.  Każdy pies rasowy w Polsce ma jedyny i niepowtarzalny numer tatuażu !  Szczenięta można oddawać przyszłym właścicielom po ukończeniu siódmego tygodnia życia.  Aby dobrze odchować miot szczeniat potrezba sporo wiedzy, pracy, odpowiedzialności. Potrzeba do tego czasu, wiedzy, pieniędzy, zapewnienia opieki weterynaryjnej.

autor: Hodowla Stellanova



PIERWSZY MIOT
Przegląd miotu ZKwP wykonany przez osoby odpowiedzialne pomaga często wskazać niedoświadczonemu hodowcy błędy w anatomii czy wady u poszczególnych szczeniąt i takie psy metryki ( a co za tym rodowodu) nie otrzymają.  W czasie przeglądu miotu komisja zwraca uwagę na występowanie: wnętrostwa, niedorozwoju mostka , przepuklin, niedorozwoju zębów, nieprawidłowego zgryzu, ew. kłopotów z małżowinami usznymi. W żadnym razie u szczeniąt poddawanych przeglądowi przy odbiorze miotu nie może występować biegunka.  Zdarzają sie również u szczeniąt inne nieprawidłowości takie jak: wyrastanie dwóch włosów z jednego mieszka włosowego brzegu dolnej powieki i mięsko łzowe co w rezultacie może prowadzić do suchego zapalenia rogówki . Nalaniec tak mówi sie o noworodku z puchlina tkanki podskórnej . Przepuklina pachwinowa . Przemieszczenie rzepki . Skrzywienie osi głowy w stosunku do osi ciała . Zapadnięcie tchawicy . Uszkodzenie chrząstki stawowej i żeber. Uszkodzenie i postępujący zanik siatkówki . Niedorozwój zębów.  Do ósmego miesiąca życia psa należy dokładnie śledzić rozwój i wymianę zębów. W przypadku tej wady konieczna jest ekstrakcja zębów mlecznych.


 

WADLIWE SZCZENIĘTA
Szczenięta z wadami powinny być usypiane, natomiast z wadą ciemiączka są zdolne do życia, lecz jeżeli utrzymuje się ona powyżej 12 miesiąca życia, Taki pies nie powinien być wykluczony z dalszej hodowli. Dlatego hodowca powinien usypiać szczenięta, które maja wady wrodzone a nie za wszelką cenę je odchowywać by potem nabywca ponosił bardzo duże koszty leczenia jak również musiał podjąć najtrudniejszą dla niego decyzje o eutanazji.



PSEUDOHODOWCY
Wiemy jak często teraz w tych czasach za hodowle biorą się ludzie , którzy nie maja o niej zielonego pojęcia o kynologii , ze nie wspomnę o podstawowych wiadomościach z zakresu podstawowej wiedzy biologi: żywienie, fizjologia, anatomii, zachowania zwierząt!  PSY BEZ RODOWODU  albo z tzw: PSEUDO-RODOWODEM i zajmujący się ich rozmnażaniem ludzie są poza prawem, nie trzymają sie żadnych zasad, nie przestrzegają regulaminów, przepisów (bo ich nie mają) i często zajmują się rozmnażaniem tych wszystkich psów, które po prostu są wadliwe.

 

OBALAMY MITY
* Dość często słyszy sie pogląd, że suka musi mieć dzieci "dla zdrowia", a to NIEPRAWDA.  W każdej książce weterynaryjnej można przeczytać, że to bzdura, a pogląd, iż ciąża uchroni sukę przed późniejszym ciążom urojonym czy chorobom to oszustwo. Jeśli ktokolwiek oferuje szczenięta  po rasowych rodzicach, a  bez papierów FCI tłumacząc to słowami: jeden miot, dla zdrowia suczki daje świadectwo, że absolutnie nic nie wie na temat psiej fizjologii (totalny dyletant) albo po prostu jest oszustem.

*Na hodowli można dobrze zarobić - zależy jak kto podejdzie do tematu. są hodowcy, którzy oszczędzają na wszystkim: wydają minimum środków na wystawy -tak, aby je tylko "odbębnić" , zakup psów, środki czystości, marną karmę, kryje tylko "we własnym sosie"

 

Do góry