|
|
PRACA HODOWLANA
Rozmnażanie psów z rodowodem wiąże się z pracą hodowlaną, odpowiednim
doborem partnerów, selekcją itd., wszystko po to, aby uzyskać jak
najlepsze potomstwo. Nie zapominajmy, że psy tak jak i ludzie dziedziczą
po rodzicach, dziadkach, pradziadkach, itp. różne cechy. Dlatego dobór
rodziców odbywa się na podstawie nie tylko ich wyglądu, ale i z
uwzględnieniem ich przodków.
WAŻNE!
Jeżeli
chcemy po prostu mieć psa i nie zależy nam na jego wyglądzie ani nie mamy
specjalnych wymagań co do charakteru, możemy udać się do schroniska dla
bezdomnych zwierząt i uszczęśliwić jakiegoś kundelka za symboliczną opłatą.
Będzie to dobry uczynek a piesek odwdzięczy nam się dozgonną przyjaźnią.
Jeżeli jednak chcemy mieć
psa o określonym wyglądzie i charakterze, psa konkretnej rasy kupmy go od
hodowcy, wraz z rodowodem, który jest dokumentem określającym pochodzenie psa,
stwierdzającym jego rasowość. Kupując szczenię rodowodowe mamy gwarancję, że
wyrośnie z niego pies danej rasy tzn. o wyglądzie i charakterze specyficznym dla
danej rasy.
ZWIĄZKI W POLSCE
Obecnie w Polsce są rózne stowarzyszenia, które zajmują się
zrzeszaniem hodowcow psów rasowych.O
wyborze psa z rodowodem nie zawsze decyduje snobizm. Po psie
rasowym wiadomo, jakiego można spodziewać się wyglądu, wielkości i psychiki.
Natomiast "wielorasowiec" bywa konglomeratem najróżniejszych cech, często ze
sobą sprzecznych.
Wielkość może odziedziczyć po owczarku niemieckim, a charakter po ratlerku czy
pekińczyku.
Psy rasowe - dzięki racjonalnej hodowli dziedziczą cechy fizyczne i psychiczne
określane wzorcem dla każdej rasy.
POLECAMY KSIĄZKI
Polecamy ksiązki o psach,
które warto mieć w swojej biblioteczce.

zobacz więcej
online
Z CZEGO WYNIKA CENA PSA RASOWEGO
Wysoka
cena psów z dobrych hodowli nie bierze się znikąd. Nie jest wynikiem spisku
hodowców, mody, czy pogoni za zarobkiem i często stanowi zaledwie zwrot kosztów
wyhodowania psa. Na koszty hodowli składają się przede wszystkim:
-
Składki w organizacji, do której należy hodowca
Zarejestrowanie przydomka hodowlanego
Zarejestrowanie hodowanych psów
Koszt
uzyskania licencji hodowlanej
Koszt
krycia suczki
Często
koszt sprowadzenia psa z zagranicy, jeśli hodowca chce wprowadzić nową linię
genetyczną i uniknąć krzyżowania zbyt blisko spokrewnionych zwierząt
Odpowiednie karmienie zarówno szczeniąt, jak i ich matki
Opieka
weterynaryjna, szczepienia ochronne szczeniąt i ich rodziców
Koszty:
przeglądu miotu, karty kopulacji, karty miotu, chipów, metryk.
ARTYKUŁ GAZETY WYBORCZEJ "UWAGA NA PODRÓBKI"
Gazeta
Wyborcza 21-08-2008 " Uwaga na podróbki" Podróbki
rasowych psów są kilka razy tańsze od zwierząt z rodowodami. Po zniesieniu
kontroli granicznych handlarze masowo przywożą je z Czech i ze Słowacji.
Fachowcy radzą, żeby nie kupować szczeniąt w ciemno.
W internecie można znaleźć dziesiątki ogłoszeń: sprzedam yorki, beagle,
labradory lub inne modne rasy bez rodowodu.
Najczęściej
podany jest tylko numer telefonu komórkowego. Sprzedający nigdy nie zapraszają
kupujących do domu, umawiają się z nimi po odbiór szczeniaka np. pod
supermarketami. Cena nie jest wygórowana: przynajmniej o połowę mniejsza niż za
takiego psa z rodowodem.
Po zniknięciu kontroli na granicy szczeniaki coraz częściej przywożone są na
handel z Czech i ze Słowacji - tam zwierzęta zawsze były tańsze. Weterynarze
ostrzegają: takie psy często przyjeżdżają do Polski chore. Często trzymane były
w złych warunkach, a w dodatku nie są szczepione ani odrobaczone. Nic dziwnego,
że często zaraz po zakupie padają.
Niedawno do jednego z weterynarzy zgłosiła się kobieta, która pod supermarketem
kupiła beagle'a. Od elegancko ubranych ludzi, którzy nie wzbudzili w niej
żadnych podejrzeń. Jednak zaraz po zakupie pies zachorował na parwowirozę. By go
ratować, właścicielka musiała wziąć w banku kredyt. Takich przypadków jest
więcej.
- Leczyłem np. ratlerka bardzo zarobaczonego i chorego na nosówkę, niestety,
bezskutecznie - opowiada Krzysztof Śliwa, weterynarz z Bielska-Białej.
Choroby
to niejedyny problem z kupowanymi od przypadkowych handlarzy szczeniakami.
Czasami okazuje się, że to mieszańce. Śliwa przypomina sobie psa, który został
sprzedany jako labrador, a był krzyżówką z bokserem. Odnaleźć nieuczciwych
sprzedawców to jak szukanie igły w stogu siana. Podany przez nich numer telefonu
po transakcji przestaje działać.
Podobne sygnały docierają także do organizacji zajmujących się ratowaniem
zwierząt. Przywożone zza południowej granicy psy przewożone są w fatalnych
warunkach, np. szpikuje się je środkami uspokajającymi, żeby nie sprawiały
kłopotów w podróży. Sprzedaje się je potem w całej Polsce.
Bardzo trudno komukolwiek coś udowodnić. Próbowaliśmy nawet zrobić prowokację i
kupić takiego psa, ale mężczyzna, który miał go przywieźć, najwyraźniej coś
zaczął podejrzewać, bo nie pojawił się w umówionym miejscu i przestał odbierać
telefony - mówi Joanna Zaremba, szefowa katowickiej Fundacji For Animals.
Krzysztof Kukla mówi, że jest tylko jeden sposób na
rozwiązanie problemu: ostrzeganie ludzi przed kupowaniem psów od przygodnych
sprzedawców.
- Przecież chyba nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby w taki sposób kupić np.
samochód, a tu chodzi o psa, żywą istotę. Jeśli ktoś kupuje psa od hodowcy
zrzeszonego w stowarzyszeniu i ma z nim jakieś kłopoty, mamy możliwość interwencji. Handlarze są natomiast poza kontrolą - mówi.

PASZPORT DLA BULDOGA
Paszport musi być wystawiony przez uprawnionego lekarza weterynarii.
Listę tych lekarzy można znaleźć na stronie
www.vetpol.org.pl Można zachipować psa przy wyrabianiu paszportu. Jak
wyrobić psu paszport? Najpierw szukamy lecznicy - można do kilu
zatelefonować i dowiedzieć się czy sa uprawnieni do wystawiania
paszportów. Następnie udajemy sie do tej lecznicy z książeczką zdrowia
oraz z mopsem (pies musi mieć ważne świadectwo szczepienia na
wściekliznę) można mieć metrykę albo rodowód psa poświadczający tatuaż
psa wtedy do rodowodu bedzie wpisany tatuaz oraz chip. Jesli pies nie
ma chipa to lekarz, wydalając paszport, psa zachipuje i pokaze
włascicielowi w czytniku, ze numer zgadza sie z wklejką. Wtedy "wklejke"
z nr. chip można od razu wkleić do metryki urodzenia. Gdy nasz pies ma
z nami podróżować samolotem wtedy nalezy miec do paszportu wpisane
zaświadczenie o zdrowiu psa, ktore jest wazne tylko 3 dni (w tym czasie
przekracza sie granice) . W paszporcie jest miejsce na taki wpis.
Dostaniemy również plastikowe mini kóleczko z wpisem w jakiej bazie z
danymi znajduje sie numer chipa przypisany dla naszego mopsa.
STADO
Pies jest zwierzęciem stadnym, a odkąd
został udomowiony, jego stado tworzą ludzie. Dlatego, że jest zwierzęciem stadnym
najlepiej czuje sie w gromadzie . Żyjąc w rodzinie to z nią
tworzy "stado". Przecież psy zyjąwsród ludzi od tysiecy lat.
Instynkt jaki posiada pies nie zmienił się mimo, że zmieniły sie
całkowicie warunki w jakich przychodzi mu zyć,mimo, że zmeinił
sie całkowicie wyglad neiktórych psów (mam tu na mysli różne
rasy,które stworzyli ludzie) . Pies nadal wywodzi sie od
zwierzecia stadnego i to od społeczności , która jest wysoko
zorganizowana. Wiadomo, ze w każdym stadzie jest a włascicwie
panuje hierarhia. Osobnik tzw "Alfa" to najjbardziej
inteligentna z najwiekszym doświadczeniem, najważniejsza,
najwytrzymalsza taka która daje stadu poczucie bezpieczeństwa
...itd.itp.W domowym stadzie to człowiek jest (a przynajmniej
powinien być) tym osobnikiem "Alfa".
Aby meic psa nie wystarczy go tylko posiadać - trzeba również
zdobyć o nim troche wiedzy - aby go dobrze zrozumieć i po to by
wiedzieć co i jak robić aby on zrozumiał to co od niego chcemy.
Ludzie najczęsciej maja kłopoty z psami bo nei wiedza jak
podejscdo tego tematu .Mówią, że psy są złośliwe, krnąbrne ale
nie rozumieją, ze tak nie jest. Nie meiliby zdnych problemów z
psami gdyby wzieli przykład z zycia zwierzat u których nei ma
takich zjawisk jak irytacja, pogarda, złosc, pretensja,
nienawisc, manipulacja czy podziały na lepszych i gorszych i
mnóstwo innych cech ,które maja ludzie.
A ludzie bardzo czesto mimo,że deklarują jak to bardzo kochaja
swojego pieska, ze traktuja go jak rodzine nic wiecej nie robia
tak naprawde aby psa zrozumiec - nie chca - nei potrafią
odczytać psiej mowy i sygnałów jakie im pies daje swoim
zachowaniem....
PIES TO ZWIERZĘ TERYTORIALNE, STADNE, DRAPIEŻNIK
Te cechy w pewien sposób go określają; wszystkie psie zachowania, także
te agresywne, dają się wyjaśnić i - wbrew temu, co zdaje się sądzić
wiele osób - są z psiego punktu widzenia absolutnie racjonalne.
Ludzka rodzina jest dla psa stadem, czy
to się komuś podoba, czy nie - jako zwierzątko uwarunkowane przez
wymienione tu cechy, usiłuje ustalić w naszym domu swoją pozycję.
Rozwój wypadków w naszej rodzinie będzie zależał od tego, z jakim
osobnikiem mamy do czynienia; im bardziej dominujący i skłonny do zwady
piesek, tym więcej problemów przed nami...
Dotyczy to praktycznie wszystkich ras.
Jeśli mamy psa ze skłonnościami do dominacji, tym, czego na pewno nie
unikniemy, będą starcia z innymi psami. Za to co się będzie działo w
naszym domu, będzie zależało od tego, jak my, ludzie, ustawimy
hierarchię.
Wielu czytelników powie: "e tam, to przesada z tą hierarchią, miałem w
życiu już tyle psów, traktowałem je po partnersku, niewiele od nich
wymagałem a jednak nigdy żaden mnie nie zaatakował. Myślę że to wszystko
nieprawda, pies oddaje nam miłość jaką mu dajemy i tyle".
Tymczasem wszystko zależy od charakteru danego osobnika. Zapewne
mieliśmy szczęście nie natrafić na prawdziwego dominanta, takiego na
przykład, który zabroniłby nam siadać na kanapie albo wychodzić z domu.
Tylko... czy nasz ukochany piesek nie atakował aby psów na ulicy? Nie
zawsze wracał na wołanie? Nie ciągnął na smyczy? A pozwalał się kąpać?
Czesać? Czy zachowywał się grzecznie u weterynarza?
Wszystkie wymienione tu problemy są dowodem braku podporządkowania. Taki
pies nie widzi powodu, dla którego miałby nas słuchać, co więcej, uważa
on, że to on może nam dyktować warunki na jakich współżyjemy.
Brak ustalonej hierarchii nie musi owocować agresywnymi zachowaniami
wobec członków rodziny.
W populacji psów domowych procent osobników silnie dominujących jest
niewielki. Są takie rasy, gdzie ich procentowy udział jest większy -
taką rasa są na przykład rottweilery. Cała nagonka na nie jest
spowodowana faktem że tak naprawdę społeczeństwo nie jest przyzwyczajone
do takich cech psiego charakteru i do tego typu temperamentu. W
doniesieniach mediów psy zmieniają się w monstra, działające
irracjonalnie, z samej żądzy krwi...
Najłatwiej wyjaśnić cała rzecz na przykładzie, jakim jest drzemiący w
psach popęd łowiecki. Niektóre psy w ogóle nie zdradzają zamiaru
gonienia kotów (i cale szczęście dla tych ostatnich...), za to większość
psów startuje do pogoni, kiedy trafi im się okazja. Gdy jednak zdarzy im
się kota dogonić, pies jakby tracił zapał, wygląda na to, że nie wie, co
dalej robić (właściciele często interpretują to zachowanie jako "chęć
zabawy" - "on nie chce zrobić kotu krzywdy!") co oczywiście nie jest
prawdą.
Natomiast pewien, na szczęście nieduży, procent psów goni kota i zabija
go.
Co powoduje te różnice w zachowaniu?
Warto zrozumieć, że nasz pies nie jest "produktem naturalnym".
To my przez wiele wieków hodowli modyfikowaliśmy jego charakter, naturę,
wybieraliśmy te cechy, które uznawaliśmy za przydatne dla siebie.
Pies, który zachował dostatecznie dużo cech pierwotnych - taki "bliższy
natury" - goni kota i zabija go zgodnie z działającymi w nim popędami.
Psy, w których instynkt łowiecki nie jest już wystarczająco silny,
wyruszają za uciekającą zwierzyną, ale potem "nie stać ich" na jej
zabicie. Instynkty te, oprócz oczywistych różnic rasowych (są duże
szanse że wyżeł pogoni za kotem, mops zaś nie będzie tego uważał za
konieczne) są różne u poszczególnych osobników.
Z psem, który nie zatracił silnych popędów, można w pewnych warunkach
dobrze pracować, ale jako pies-towarzysz w mieście, wśród ludzi i w
skomplikowanych (i dla niego całkowicie sztucznych) układach społecznych
może stać się istnym utrapieniem dla właściciela.
ROZMAITE TYPY AGRESJI
Agresja terytorialna.
Do agresywnych zachowań dochodzi często, gdy obca osoba przekracza
granice terenu (domu, ogrodu). Oczywiście jest to naturalna sprawa,
którą tłumaczy się właśnie wrodzonym psom terytorializmem. Powiedzmy
jednak jasno: niebezpiecznego zachowania psa w takich warunkach w
przypadku naszej obecności na terenie nie wolno usprawiedliwiać. Jeśli
hierarchia w naszym domu jest ustawiona poprawnie, to w przypadku
obecności na terenie przewodnika stada w jego ręce zostaje złożona
troska o zachowanie bezpieczeństwa. To on podejmuje decyzję o
ewentualnej walce z intruzem. Osobnik niższy rangą może najwyżej
informować o obecności kogoś obcego na terenie.
Ważna uwaga: sprawy te wyglądają zupełnie inaczej, gdy pies zostaje na
terenie sam. Wówczas ma on pełne prawo (i obowiązek) obrony terytorium.
Stąd przestroga: nigdy nie należy wchodzić na teren pilnowany przez psa
gdy podejrzewamy że nie ma w pobliżu jego właściciela.
Choćbyśmy znali tego psa od szczeniaka, choćbyśmy bywali tam w
odwiedzinach tysiące razy....
Tragedia, gdy chłopiec skracający sobie drogę przez podwórko sąsiada
został zagryziony przez psa którego znał i z którym wiele razy wcześniej
się bawił to dość dobra, choć smutna, ilustracja tego problemu.
Agresja związana z popędem łowieckim.
Pewien typ zachowań agresywnych, jakim jest pogoń za rowerzystami,
rolkarzami, wszelkimi poruszającymi się obiektami - ma źródło właśnie w
popędzie łowieckim.
Wszelki ruch pobudza psa do działania, do polowania, zgodnie z
instynktem drapieżnika. Właściciel powinien umieć przewidywać reakcje
swojego pupilka i w przypadku śladu podejrzenia że jego pies zaatakuje -
odwołać go, zająć czymś innym, o ile jest w stanie to osiągnąć. Znów
kłania się nam sprawa hierarchii - trudno odwołać zwierzę, które nie
zwraca na nas uwagi... co znaczy, że nie sądzi, aby należało się z nami
liczyć. Jeśli jednak sprawy tak się mają, pozostaje pytanie do opiekuna
psa - czy musi spuszczać go ze smyczy tuż obok ścieżki
rowerowej?
Z kolei rada dla ofiar psiego instynktu pogoni: jeśli zbliżamy się do
psa, którego właściciel znajduje się w pewnej odległości, a my
podejrzewamy, że za chwilę staniemy się obiektem ataku - zwolnijmy.
Zsiądźmy z roweru i przeprowadźmy go, przejdźmy kilkanaście metrów,
zamiast biec....
Wszelkie próby przyspieszania (…żeby jak najszybciej oddalić się od psa)
lub - co gorsze - odstraszania zwierzaka przez machanie rękami, krzyki -
jedynie psa pobudza.
Jednocześnie nie należy zwalniać przesadnie, tak, żeby miało się to psu
kojarzyć z "czajeniem się". Nadmierne wpatrywanie się w psa,
obserwowanie go też nie jest wskazane. Zachowanie naturalne, spokojne -
to jest to.
Człowiek ZAWSZE może stać się realnym celem psa, który może spróbować go
upolować i - najzwyczajniej w świecie - zjeść. Niezmiernie rzadko ofiarą
wygłodniałego psa czy psów staje się osoba dorosła - może natomiast
zostać zaatakowane dziecko lub stary człowiek.
Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z kilkoma psami polującymi w stadzie,
ryzyko ataku wzrasta.
Dla wygłodzonych czworonogów przechodzące w pobliżu dziecko nie jest,
jakbyśmy chcieli, przedstawicielem wyższego gatunku, nietykalnego i
świętego. Dla psów jest to młody, dobrze odżywiony ssak o niewielkich
możliwościach realnej obrony...
O tym warto pamiętać - choć, na szczęście, w naszym kraju do tego typu
wypadków dochodzi niezmiernie rzadko.
Mniej skrajnym przejawem instynktu drapieżnika jest pilnowanie miski
(kości, zabawki) - czyli łupu. Jeśli mamy z naszym psem tego typu
kłopot, powinien on stać się dzwonkiem alarmowym - uwaga, dzieje się coś
złego w naszym stadzie!
Agresja lękowa.
Dotychczas omawialiśmy rozmaite agresywne zachowania psów pewnych
siebie.
Często jednak psy przejawiają agresję właśnie wtedy, gdy się boją.
Podobnie zresztą jak ludzie.
Działanie psa opiera się wtedy na komunikacie "jestem przestraszony i
będę walczył!" Takie zachowania są szczególnie niebezpieczne gdyż według
swoich wyobrażeń pies nie ma już odwrotu i - walczy o życie. Będzie więc
agresywny do ostateczności, "do końca" o ile poczuje, ze ma odciętą
drogę ucieczki.
Jeśli pies przejawi ten typ agresji wobec jakiejś osoby, to nie ma
szans, aby zdecydowana, władcza postawa tej osoby wyhamowała agresję
zwierzęcia, przeciwnie, zaostrzy sytuację.
Ostrożnie z zapędzaniem psów w kąt skąd nie mogą już donikąd uciec.
Aby życie nie wydało nam się zbyt proste, należy dodać, iż wszystkie
rodzaje agresji mogą być ze sobą wymieszane: tchórz może przejawiać
silny instynkt łowiecki, słaby łowca może wykazywać bardzo silny popęd
do stróżowania itd.
Praktycznie nie ma takich osobników u których emocje są czyste i
jednoznaczne: nie ma osobników tak odważnych, że nic i nigdy ich nie
przestraszy, nie mamy też gwarancji że pies skrajnie lękliwy nikogo nie
ugryzie.
W większości sytuacji życiowych pies korzysta z najrozmaitszych splotów
poszczególnych popędów.
Ale to nie znaczy, że zachowania psów są nieprzewidywalne, irracjonalne,
że nie wiemy, co im przyjdzie do głowy. Przeciwnie, są to niezwykle
podporządkowane swoim instynktom zwierzęta - rzecz w tym, że często nie
zdajemy sobie sprawy z istnienia tej, jakże odrębnej od naszego gatunku,
natury.
aut.
Agnieszka Boczula, Paulina Łukaszewska
HODOWCA
Hodowca
to członek stowarzyszenia psów rasowych
posiadający jedną lub więcej SUK HODOWLANYCH oraz zatwierdzony PRZYDOMEK
HODOWLANY. SUKA hodowlana - to suka, która
ukończyła 18 miesięcy ( za wyjątkiem kilku ras wielkogłowych, tj.:
buldog angielski, buldog francuski, pekińczyk, i mops - dla których są
oddzielne wymogi dot.wieku), uzyskała , po ukończeniu 15 miesięcy , w
dowolnej klasie, od co najmniej dwóch sędziów, trzy oceny doskonałe lub
bardzo dobre, w tym jedną na wystawie międzynarodowej lub klubowej.
Dobry hodowca
zna przynajmniej podstawowe zasady genetyki, weterynarii, behawiorystyki,
kynologii, przestrzega i zna regulamin psów rasowych, zapewnia należyte warunki
psom, dokonuje przemyślanych kryć, pokrywa koszty związkowe, ogranicza ilość posiadanych psów stosownie do możliwości
zapewnienia im dobrych warunków. specjalizuje sie w danej grupie ras
psów, stosuje opiekę weterynaryjną w stosunku do swoich pupili, karmi
dobrą karmą, odchowuje miot w higienicznych warunkach, zapewniając
szczeniętom odpowiednie żywienie, odrobaczanie, szczepienia i
socjalizację, sprzedaje szczenięta nie młodsze niż po skończeniu 7
tygodni oraz wciąż poszerza swoją wiedzę.
WYBÓR DOBREJ HODOWLI
Jak wybrać dobrą hodowlę ?
Oto kilka wskazówek dotyczących dobrego hodowcy:
• doskonale zna swoją rasę: zarówno zalety jak i wady.
• potrafi wybrać w miocie szczenię potencjalnie najlepsze dla danego
własciciela, zważywszy na jego preferencje
• pokazuje sukę, szczenięta , legowisko
• ma dokumentacje hodowlaną: rodowody, karty krycia, miotu, metryki
• opowie o problemach zdrowotnych rasy
• odrobacza i szczepi szczenięta w odpowiednim wieku
• pilnuje aby szczenięta były socjalizowane.
• tłumaczy zasady opieki i postępowania ze szczenięciem
• powie jak karmić szczeniaka oraz jak go pielęgnować
SUKA HODOWLANA
Aby otrzymać status suki hodowlanej trzeba uzyskać dla niej uprawnienia.
Wystąpić o zatwierdzenie PRZYDOMKA HODOWLANEGO.
Gdy nasza suczka w pełni zakończy rozwój fizyczny, możemy zaplanować jej
ew. ciażę trwajacą u suki średnio 63 dni. Trzeba przygotować kojec dla
przyszłej matki oraz szczeniąt . Aby dobrze odchować miot szczeniat potrezba sporo wiedzy, pracy,
odpowiedzialności. Potrzeba do tego czasu, wiedzy, pieniędzy,
zapewnienia opieki weterynaryjnej.
autor:
Hodowla Stellanova
PIERWSZY MIOT
Nalezy sie przygotować pod kazdym wzgledem....
WADLIWE SZCZENIĘTA
Szczenięta z wadami powinny być
usypiane, natomiast z wadą ciemiączka są zdolne do życia,
lecz jeżeli utrzymuje się ona powyżej 12 miesiąca życia, Taki pies
nie powinien być wykluczony z dalszej hodowli. Dlatego hodowca
powinien usypiać szczenięta, które maja wady wrodzone a nie za
wszelką cenę je odchowywać by potem nabywca ponosił bardzo duże
koszty leczenia jak również musiał podjąć najtrudniejszą dla niego
decyzje o eutanazji.
PSEUDOHODOWCY
Wiemy jak często teraz w tych czasach za hodowle biorą się ludzie ,
którzy nie maja o niej zielonego pojęcia o kynologii , ze nie
wspomnę o podstawowych wiadomościach z zakresu podstawowej wiedzy biologi: żywienie, fizjologia, anatomii, zachowania zwierząt!
PSY BEZ RODOWODU i zajmujący się ich rozmnażaniem ludzie są poza
prawem, nie trzymają sie żadnych zasad, nie przestrzegają
regulaminów, przepisów (bo ich nie mają) i często zajmują się
rozmnażaniem tych wszystkich psów, które po prostu są wadliwe.
OBALAMY MITY
* Dość często słyszy
sie pogląd, że suka
musi mieć dzieci "dla zdrowia", a to NIEPRAWDA. W każdej
książce weterynaryjnej można przeczytać, że to bzdura, a pogląd, iż
ciąża uchroni sukę przed późniejszym ciążom urojonym czy chorobom to
oszustwo. Jeśli ktokolwiek oferuje szczenięta tłumacząc to słowami: jeden
miot, dla zdrowia suczki daje świadectwo, że absolutnie nic nie wie
na temat psiej fizjologii (totalny dyletant) albo po prostu jest
oszustem.
*Na hodowli można dobrze
zarobić - zależy jak kto podejdzie do tematu. są hodowcy, którzy
oszczędzają na wszystkim: wydają minimum środków na wystawy -tak,
aby je tylko "odbębnić" , zakup psów, środki czystości, marną karmę,
kryje tylko "we własnym sosie"
|